-ws8vwo2wbm.webp)
Masz 15 sekund, aby przekonać odwiedzającego, żeby został na Twojej stronie. Tak, dobrze przeczytałeś. Odwiedzający podejmują decyzję o tym, czy zostać na stronie w ciągu 15 sekund.
Jeśli nadal tu jesteś, a 15 sekund już minęło, zobaczmy, w jaki sposób możesz utrzymać swoich użytkowników w rozrywce, zainteresowanych i zadowolonych.
Masz stronę internetową. Zrobiłeś wszystko zgodnie z zasadami SEO i starasz się, aby algorytmy AI były zadowolone, a LLM-y uznawały Cię za eksperta. Tymczasem ludzie – prawdziwi ludzie, a nie boty – wchodzą na Twoją stronę i opuszczają ją po zaledwie kilku sekundach. Dlaczego?
Choć trudno w to uwierzyć w epoce teorii martwego internetu, śmiertelnicy też wchodzą na strony internetowe. W przeciwieństwie do botów, mają konkretne oczekiwania, cenią swój czas i wygodę. I odstraszają ich:
Jako użytkownik internetu potrafisz pewnie wymienić jeszcze kilka powodów, dla których rezygnujesz od razu po wejściu. Pomyśl chwilę o stronach, które odwiedziłeś w ostatnich dniach. Nawet przygotowując tę część artykułu, sam rezygnowałem z niektórych stron, które pisały o… zatrzymywaniu użytkowników.
Mam nadzieję, że wciąż tu jesteś.
Nie pomożemy Ci w dopracowaniu układu i treści ani nie będziemy oceniać Twojego modelu biznesowego. Jesteśmy dumni z naszej strony, ale nie jesteśmy ekspertami od tworzenia internetowych dzieł sztuki. Wiemy jednak coś o komunikacji z użytkownikami online i odwiedzającymi strony – i właśnie tym chcemy się podzielić.
Zacznijmy od słonia w pokoju. Pop-upy wyskakują tak długo, jak istnieją strony internetowe. Nawet jeśli korzystasz z adblockerów, one wracają. Są nieuniknione. Ale nie muszą być z definicji złe.
Większość stron korzysta z pop-upów, by przekazać wiadomości i skłonić odwiedzających do wykonania konkretnej akcji. Nie musisz wierzyć nam na słowo. Oto oficjalna strona Białego Domu – z pop-upem promującym newsletter.

Źródło: whitehouse.gov
Jeśli centrum władzy najpotężniejszego kraju na świecie korzysta z pop-upów – dlaczego Ty nie miałbyś?
Oczywiście szansa, że rządzisz centrum zachodniego świata, jest niewielka. Więc po co Ci pop-up na stronie?
A jak sprawić, by strategia pop-upów osiągnęła złoty środek: najwyższe zaangażowanie przy najmniejszej irytacji?
1. Targetowanie i triggery pop-upówNie pokazuj tego samego komunikatu każdemu. Magia polega na tym, by pokazać właściwy komunikat właściwej osobie we właściwym momencie.
2. Zapewnij realną wartość w pop-upie Twoja oferta („lead magnet”) musi być atrakcyjna.
3. Design i treść
4. Nie bądź irytujący
Pop-upy to nie jedyna droga do serca i umysłu gościa. Przyjrzyjmy się powiadomieniom onsite – młodszemu bratu web push. Mają krótki tytuł, tekst, opcjonalny obraz i przyciski akcji. Różnica? Pojawiają się na stronie, bez konieczności zgody.
Są mniej inwazyjne i bardziej eleganckie niż pop-upy, dlatego najlepiej używać ich do informowania, nie nachalnej reklamy. Pop-upy wzbudzają emocje, a powiadomienia onsite delikatnie prowadzą przez ofertę, pokazując dodatkowe opcje upsell i cross-sell.
Możesz je skutecznie targetować:
Strategia nienachalnych wiadomości:
Kiedy już ustalisz, co promujesz, jak i komu – i skonfigurujesz targetowanie oraz triggery – usiądź i czekaj na dane. Tak, dane. W PushPushGo możesz śledzić wyniki powiadomień onsite i pop-upów w rozbudowanych panelach analitycznych.
Potem dostosowujesz i uczysz się.
Pamiętaj tylko o podstawowej różnicy: pop-up to wesoły, puchaty golden retriever domagający się uwagi. Powiadomienie onsite to stoicki angielski lokaj, który cicho szepcze Ci mądre rady do ucha. Potrzebujesz obu, by życie było lepsze.
Jeśli jesteś gotów rozszerzyć swoją strategię multikanałową, skontaktuj się z nami. Nasz zespół pomoże Ci wybrać najlepsze rozwiązania i ustawić targetowanie, by doświadczenie było lepsze. A jeśli po prawej stronie tego tekstu pojawi się pop-up z subskrypcją newslettera – rozważ zapisanie się. Mamy jeszcze więcej mądrości do przekazania.


-uosjwgfy6z.webp)